Od: Harry
Kochanie, czy mógłbym Cię gdzieś porwać wieczorem ?
Do: Harry
Brzmi ciekawie :P Tylko zależy o której i gdzie.
Od: Harry
Może kino ? Będę o ósmej pod twoim domem, Kocham Cię :*
Do: Harry
Ok. Ja Ciebie też ;*
Odłożyłam telefon i zastanawiałam się co mogę zrobić, żeby się tak cholernie nie nudzić. Do pracy wracam dopiero za kilka dni. Właśnie nie wiem czy o tym już wspominałam, czy nie, ale pracuję w firmie projektującej domy razem z Vick. Nie no dobra, muszę wymyślić co mogę robić, bo zaraz zanudzę się na śmierć. Ale właśnie zapomniałam, że po wakacjach miałam się za siebie wziąć. Miałam zacząć ćwiczyć ale póki co mi to trochę nie wychodzi. Może czas to zmienić ? Ubieram coś wygodnego, biorę telefon i słuchawki i wychodzę, żeby pobiegać. Trochę świeżego powietrza mi nie zaszkodzi. Wróciłam po mniej więcej dwóch godzinach. Taki trening dobrze mi zrobi. Po powrocie wzięłam prysznic, poprawiłam makijaż i zeszłam z powrotem do salonu. Zerknęłam na zegar. Jeszcze cztery godziny do przyjazdu Harrego. Pomyślałam, że zadzwonię do Nialla, żeby spytać kiedy wracają. Tak też zrobiłam. Po półgodzinnej rozmowie z blondynem dowiedziałam się, że chłopaki wylatują wieczorem i rano już będą w Londynie. Oprócz tego dowiedziałam się też, że już nigdy nie wyjadą na tak długo za granicę oraz, że szykują imprezę z okazji ich powrotu. Po zakończeniu rozmowy poszłam do kuchni po jakąś przekąskę i ponownie usiadłam przed telewizorem. Nie wiem dlaczego, ale dzisiaj strasznie nudzi. Kiedy znowu znudziła mi się telewizja zaczęłam bezsensownie chodzić po domu. Potem chodziłam i nuciłam sobie coś pod nosem. Aż wreszcie na samym końcu włączyłam muzykę i zaczęłam tańczyć i śpiewać. Nie wiem co mnie napadło, bo nigdy czegoś takiego nie robiłam, ale to jest prawdziwy zabijacz czasu. Ani się obejrzałam a zostało mi pół godziny do przyjazdu Harrego. Poszłam na górę przebrałam się i w sumie byłam gotowa. Loczek pojawił się bardzo punktualnie.
-To co jedziemy ? -Zapytał Harry kiedy tylko wpuściłam go do domu.
-Jasne. Tylko jeszcze wezmę torebkę. -odpowiedziałam, a po chwili byłam już w samochodzie.
Weszliśmy do budynku.
-Harry. Na jaki właściwie film idziemy? -zapytałam
-Horror.
Ok. Ja lubię horrory i oglądałam już naprawdę mnóstwo strasznych filmów. Czyli to zupełnie zwyczajne spotkanie w kinie. No bo jeżeli Harry liczy na jakieś mizianie w kinie po zgaszeniu światła to nie ma na co liczyć. Powiedział, że idziemy do kina na film, więc idziemy i będziemy oglądać ten film choćby nie wiem co. Wybrał mój ulubiony gatunek filmowy, więc teraz będzie go oglądał. Nie no chwila on nic takiego nie powiedział a ja jak zawsze muszę sobie w głowie usnuć ciekawą historyjkę. Ja się chyba pójdę leczyć. Weszliśmy na salę kinową i chwilę później zaczął się film. Trwał dwie godziny z hakiem. No nie powiem był to naprawdę dobry film. Trzymał w napięciu no i nie brakowało krwawych scen z mordercami i ofiarami w rolach głównych. Harry odwiózł mnie do domu. Harry miał już wychodzić.
-No to ja już lecę pa kochanie.
-Czekaj! -zawołałam zanim zdążył zniknąć z drzwiami.-Może zostaniesz jeszcze na chwilę?
-W sumie to co mi szkodzi. -powiedział Harry
-Jak chcesz to możesz zostać na noc.- zaproponowałam.
-Jeżeli Tobie to nie będzie przeszkadzało to chętnie zostanę. -zgodził się.
Usiedliśmy na kanapie w salonie i zaczęliśmy rozmawiać. Rozmawialiśmy dosłownie o wszystkim. Od wspomnień z dzieciństwa po plany na przyszłość. Powiedziałam Harremu o przyjęciu, które organizują chłopcy po przyjeździe. Odpowiedział, że koniecznie musimy się ni nim znaleźć. Rozmawialiśmy tak do późna. Nie byłam jakoś zmęczona dzisiejszym dniem, ale zasnęłam dość szybko. Gadaliśmy o planach na następne wakacje. Ja leżałam Harremu na kolanach, a on bawił się moimi włosami. Potem zasnęłam. Ale jeszcze przez sen słyszałam, że Styles włączył sobie telewizje, ale potem nie wiem już totalnie nic co się dalej działo.
-------------------------------------------
Jest kolejny rozdział :D Mam nadzieję, że Wam się spodoba ;)
Pozdrawiam :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz