poniedziałek, 7 października 2013

Rozdział 7

Otworzyłam drzwi i to co zobaczyłam bardzo milo mnie zaskoczyło. Dwoje facetów, których dotychczas widziałam tylko w spodenkach i przydługawych koszulkach teraz stoi przede mną ubranych zupełnie inaczej. Harry ma na sobie rurki, biały podkoszulek i koszulę w kratę. Natomiast Niall jest ubrany bardziej elegancko. Ma również czarne rurki i białą koszulę. Wygląda bardzo seksownie :P A wyglądał mi na takiego spokojnego. Podobno cicha woda brzegi rwie. W jego przypadku, może się to sprawdzić, chociaż sama nie wiem czy bym tego chciała.
-Możemy wejść ? -Styles przywrócił mnie tym pytaniem do życia
-Oczywiście, proszę wchodźcie -wpuściłam ich do środka..
Hazz do razu zaczął gwizdać (zapewne wyrażając swoją aprobatę) gdy tylko zobaczył Victorię. Widać, że chyba mu się podoba, z resztą on jej też. Byli w siebie zapatrzeni, jakby żegnali się na całe życie.
-Gdzie reszta chłopaków ? -zapytałam Nialla, kiedy Vick i Harold nadal trwali w tej samej pozycji co chwilę temu.
-Czekają na nas na dole -powiedział- Może już do nich zejdziemy bo się rozmyślą i pójdą bez nas-powiedział głośniej zwracając się w stronę Harrego i Victorii.
-Ok. Już idziemy -odrzekł widocznie zadowolony Hazz. Ciekawa jestem czemu on taki szczęśliwy. Ale wszystko wyjaśniło się chwilę potem kiedy byliśmy przy recepcji. Wzięłyśmy nasze torebki i spakowałyśmy do nich wszystkie potrzebna rzeczy. Spakowałyśmy, a raczej wrzuciłyśmy. Byłyśmy gotowe. Niall jak dżentelmen otworzył nam drzwi. Cieszę się, że to z nim idę na tą imprezę. Chwilę potem staliśmy już w hotelowym lobby. Każda obok swojego partnera na dzisiejszą noc. Odwróciłam głowę, żeby zatopić się w błękicie oczu blondyna. Nie ukrywam, że spodobał mi się, ale raczej nie mogłabym z nim być, raczej moglibyśmy zostać przyjaciółmi. Ale chwila, loczki i koszula w kratę. Przecież to Harry a nie Niall. A byłam przekonana, że szłam koło niego po schodach. Ze mną chyba naprawdę dzieje się coś poważnego.
-Harry ? -zapytałam nie ukrywając zdziwienia.
-Tak ? -odpowiedział pytaniem na pytanie.
-Przecież ty byłeś umówiony z Vick, a nie ze mną.
-No, ale się z Horanem zamieniliśmy- odpowiedziałam mu milczeniem czekając co powie dalej.Patrzyłam na niego pytającym wzrokiem na co on przybliżył się do mnie i szepnął mi do ucha -No wiesz, chciałem się lepiej poznać. On już miał okazję, a ja nie. -jego odpowiedź mnie nieco zdziwiła, ale nie zastanawiałam się nad tym dłużej i postanowiłam, że dzisiaj zapomnę o wszystkich problemach i po prostu będę się dobrze bawić tak jak inni.
 Jakieś dziesięć minut później byliśmy na miejscu. To chyba najbardziej znany klub w mieście bo jest w nim sporo ludzi. Przetańczyłam parę kawałków z Harrym, ale nie mogłam już wytrzymać. Jak co noc wszystkie niechciane wspomnienia wracały mimo tego, że wokół było tyle ludzi. Podeszłam do baru i zamówiłam sobie drinka. Potem drugiego i jeszcze jednego. W pewnym momencie dosiadł się do mnie Niall i razem rozmawialiśmy przy barze.
--------------------------------------
Oto i kolejny rozdział. Komentujcie :D

1 komentarz:

  1. Fest xd Czytanie na religii fragmentu, cały rozdział mi ukazało xd

    OdpowiedzUsuń