*perspektywa Nialla*
Kelsey miałam zabandażowaną rękę. Szła na górę. Powiedziała, że to już koniec. Dla mnie znaczyło to tylko jedno. Ona chciała się zabić już wcześniej, a je jej w tym przeszkodziłem. I dlatego była ma mnie tak wściekła. Nie mogę jej pozwolić, żeby odeszła. Nie chcę kolejny raz stracić kogoś bliskiego mojemu sercu. Musiałem ją zatrzymać. Pobiegłem za nią po schodach. Niestety zdążyła już wejść do jakiegoś pokoju. Nie wiedziałem gdzie poszła, więc przez chwilę błądziłem. Znalazłem ją po chwili. Była w łazience. Otworzyłem drzwi. "W ostatniej chwili pomyślałem sobie"
*perspektywa Kelsey*
Niall wpadł do łazienki jak oparzony. Był zdyszany pewnie biegł za mną. Bez słowa podszedł do mnie i wyrwał mi żyletkę z ręki. Już zdążyłam zrobić kilka nacięć, ale zdążył w ostatniej chwili. Popatrzał na mnie ze smutkiem i mnie przytulił co było dla mnie zaskoczeniem. Myślałam, że będzie wściekły, że tak go potraktowałam. Miał na sobie białą koszulkę, ale teraz już z tyłu na plecach była czerwona, od krwi spływającej z rany. Kiedy już mnie puścił popatrzył mi głęboko w oczy już drug raz dzisiaj.
-Dlaczego mi nie powiedziałaś? - zapytał patrząc to na moją twarz to na rękę.
-Nie chciałam cię martwić. -opowiedziałam cicho
-Ty..ty jesteś dla mnie całym światem jak mógłbym się o ciebie nie martwić ?- powiedział i jeszcze raz mnie przytulił. Gdy mnie puścił zabandażował mi rękę.
-Obiecaj mi, że już nigdy tego nie zrobisz. -wyszeptał błagalnym tonem.
-Niall ja nie mogę nie wiem...-nie dal mi skończyć
-Proszę Cię zrób to dla mnie nie chcę cię stracić. Tylko obiecaj, że już nigdy tego więcej nie zrobisz a ja będę cię wspierał i ci pomagał...- mówił klęcząc przede mną. Jego głos był ledwie słyszalny. Przez chwilę ogarniała nas cisza.
-Zgoda. Obiecuję..-powiedziałam na co on wstał, zbliżył sie do mnie i pocałował mnie. Nie był to zwykły pocałunek. Był to pocałunek pełen miłości i wsparcia. Wtedy wszystko zrozumiałam.
Kiedy się od siebie oderwaliśmy Niall zrobił coś czego się nie spodziewałam. Wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni. Nie byłam pewna co dokladnie chce zrobić. Położył mnie na łóżku a sam usiadł obok.Przez chwilę wydawał się uśmiechać do mnie, ale zaraz spoważniał.
-Powiedz mi proszę dlaczego to zrobiłaś. Dlaczego się cięłaś. Z czym nie mogłaś sobie poradzić. -zapytał łagodnie.
Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć, ale czułam, że naprawdę chce wiedzieć. Ale jak mu to powiedzieć.
-Niall..-zaczęłam -to wszystko mnie przerosło..znowu..nie daję rady. Problemy się nawarstwiają a rozwiązania nie widać...-zawiesiłam głos. Chłopak milczał. Jednak po chwili się odezwał.
- Chcę ci pomóc, ale nie wiem jak...-powiedział
-Wystarczy, że jesteś przy mnie. Ty jeden rozumiesz mnie najlepiej. Nie wiem dlaczego, ale zawsze przy tobie czuję się bezpieczna, bez względu na wszystko.Jesteś inny niż Harry, niż wszyscy..-mówię.
- Będę przy tobie. Już nigdy Cię nie zostawię. -po tych słowach tym razem ja przytuliłam się do niego. Czułam bicie jego serca. Wdychałam cudowny zapach jego perfum. Wtedy wszystko zrozumiałam.
Rozmawialiśmy tak leżąc na łóżku dość długo. Było już późno, ale nie chciało mi isę iść po telefon, żeby sprawdzić która dokładnie jest godzina. Dzisiejszego wieczory dowiedziałam się wielu rzeczy o Niallu. Śmieliśmy się, wspominaliśmy a nawet snuliśmy plany na przyszłość. W pewnym momencie blondyn zapytał:
-Powiedz mi proszę dlaczego to zrobiłaś. Dlaczego się cięłaś. Z czym nie mogłaś sobie poradzić. -zapytał łagodnie.
Nie wiedziałam co mu odpowiedzieć, ale czułam, że naprawdę chce wiedzieć. Ale jak mu to powiedzieć.
-Niall..-zaczęłam -to wszystko mnie przerosło..znowu..nie daję rady. Problemy się nawarstwiają a rozwiązania nie widać...-zawiesiłam głos. Chłopak milczał. Jednak po chwili się odezwał.
- Chcę ci pomóc, ale nie wiem jak...-powiedział
-Wystarczy, że jesteś przy mnie. Ty jeden rozumiesz mnie najlepiej. Nie wiem dlaczego, ale zawsze przy tobie czuję się bezpieczna, bez względu na wszystko.Jesteś inny niż Harry, niż wszyscy..-mówię.
- Będę przy tobie. Już nigdy Cię nie zostawię. -po tych słowach tym razem ja przytuliłam się do niego. Czułam bicie jego serca. Wdychałam cudowny zapach jego perfum. Wtedy wszystko zrozumiałam.
Rozmawialiśmy tak leżąc na łóżku dość długo. Było już późno, ale nie chciało mi isę iść po telefon, żeby sprawdzić która dokładnie jest godzina. Dzisiejszego wieczory dowiedziałam się wielu rzeczy o Niallu. Śmieliśmy się, wspominaliśmy a nawet snuliśmy plany na przyszłość. W pewnym momencie blondyn zapytał:
-Kochasz Harrego?
-Tak. Czemu pytasz?
- Szczerze powiedziawszy to...-nie mogłam tego dłużej słuchać. Musiałam mu przerwać.
-Czy wszyscy nie możecie mi dać spokoju. Chodzę z Harrym i jestem z nim szczęśliwa. Nic wam wszystkim do tego! A ty to już naprawdę mógłbyś sobie darować -prychnęłam.
Wstawałam z łóżka, żeby wyjść stąd, przewietrzyć się i ewentualnie tu wrócić, gdy poczułam że czyjeś ręce oplatają mi talię.Nie rozumiem tego. Niall musi mieć jakiś dar bo zawsze potrafi zareagować w odpowiedni sposób szczególnie jeśli chodzi o mnie.
-Chodź tu -szepnął mi do ucha i przyciągnął do siebie.
-Co ? -burknęłam. -Czekaj może chodźmy pogadać na dworze. Muszę się przewietrzyć.
-Ok -zgodził się.
Wyszliśmy na taras. Świeże, chłodne, jesienne powietrze ożywiło mnie. Był początek jesieni, ale noce już bywały chłodne. Usiadłam na huśtawce. Blondyn usiadł obok mnie.
-Dobrze, więc co chciałeś mi powiedzieć..wzdycham.
-Tylko proszę cię nie krzycz. Jesteś tego pewne, że kochasz tylko Harrego i nikogo innego. Czy może zgodziłaś się z nim być tylko po to żeby mieć kogoś kto będzie mógł cię wspierać.
-Nie myślę, że naprawdę go kocham...-Nial zadał naprawdę ciężkie pytanie.
Moja odpowiedź była taka a nie inna ponieważ chciałam zakończyć rozmowę. Tak naprawdę to nie wiem czemu zgodziłam się być dziewczyną Harrego. Był to jakiś impuls. Do teraz do końca nie wiem co do niego czuję. Do niego ani do Nialla. Przy Niallu czuje się bezpieczna, on potrafi mnie pocieszyć. Harry też potrafi pocieszać tylko w inny sposób.( każdy chyba wie co mam na myśli :p )
Jednak Horan był ze mną( i nadal jest) w trudnych momentach. Z Harrym jestem tylko szczęśliwa, jednak nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli, że mogłam być z nim tylko dlatego, żeby go nie skrzywdzić. To wszystko jest chore. Będę musiała potem sobie to wszystko przemyśleć, ale teraz namówię Nialla, żebyśmy wracali bo jest strasznie zimno.
-Niall może wrócimy do domu, bo robi się coraz zimniej. - zaproponowałam. Zgodził się bez trudu.
Weszliśmy do środka. Zamknęłam drzwi.
-Co byś zrobił gdybym skoczyła z mostu? -czasami zadaję głupie pytania.
-Złapałbym cię -odpowiedział.
-Jak? -przecież to było bez sensu, żeby mnie złapać musiałby...skoczyć za mną. Zdziwiłam się na myśl o tym. On wolałby odebrać sobie życie i zginąć razem ze mną niż żyć beze mnie. Głębokie. Kiedy ja myślałam nad tym co powiedział, chłopak podszedł do mnie i ponownie wziął mnie na ręce.
-Boże! Niall. Nawet nie wiesz jak mnie wystraszyłeś -powiedziałam przerażona
-Ale słyszałem. Chyba ogłuchłem na jedno ucho.
-Masz za swoje. -szepczę mu na ucho.
Po raz kolejny wchodzimy do sypialni. Blondyn stawia mnie na podłodze. Patrzę na niego pytająco.
-Co tak patrzysz. Idziemy spać. Późno jest. -on nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.
------------------------------------------
Udało się! Po dwóch dniach pisania nareszcie pojawił się następny rozdział. Co będzie się działo dalej. Czy Harry się o czym dowie a może Niall i Kesley zostaną przyłapani w sypialni? Wszystko w następnej części :D Pozdrawiam serdecznie ;*
-Tak. Czemu pytasz?
- Szczerze powiedziawszy to...-nie mogłam tego dłużej słuchać. Musiałam mu przerwać.
-Czy wszyscy nie możecie mi dać spokoju. Chodzę z Harrym i jestem z nim szczęśliwa. Nic wam wszystkim do tego! A ty to już naprawdę mógłbyś sobie darować -prychnęłam.
Wstawałam z łóżka, żeby wyjść stąd, przewietrzyć się i ewentualnie tu wrócić, gdy poczułam że czyjeś ręce oplatają mi talię.Nie rozumiem tego. Niall musi mieć jakiś dar bo zawsze potrafi zareagować w odpowiedni sposób szczególnie jeśli chodzi o mnie.
-Chodź tu -szepnął mi do ucha i przyciągnął do siebie.
-Co ? -burknęłam. -Czekaj może chodźmy pogadać na dworze. Muszę się przewietrzyć.
-Ok -zgodził się.
Wyszliśmy na taras. Świeże, chłodne, jesienne powietrze ożywiło mnie. Był początek jesieni, ale noce już bywały chłodne. Usiadłam na huśtawce. Blondyn usiadł obok mnie.
-Dobrze, więc co chciałeś mi powiedzieć..wzdycham.
-Tylko proszę cię nie krzycz. Jesteś tego pewne, że kochasz tylko Harrego i nikogo innego. Czy może zgodziłaś się z nim być tylko po to żeby mieć kogoś kto będzie mógł cię wspierać.
-Nie myślę, że naprawdę go kocham...-Nial zadał naprawdę ciężkie pytanie.
Moja odpowiedź była taka a nie inna ponieważ chciałam zakończyć rozmowę. Tak naprawdę to nie wiem czemu zgodziłam się być dziewczyną Harrego. Był to jakiś impuls. Do teraz do końca nie wiem co do niego czuję. Do niego ani do Nialla. Przy Niallu czuje się bezpieczna, on potrafi mnie pocieszyć. Harry też potrafi pocieszać tylko w inny sposób.( każdy chyba wie co mam na myśli :p )
Jednak Horan był ze mną( i nadal jest) w trudnych momentach. Z Harrym jestem tylko szczęśliwa, jednak nigdy nie dopuszczałam do siebie myśli, że mogłam być z nim tylko dlatego, żeby go nie skrzywdzić. To wszystko jest chore. Będę musiała potem sobie to wszystko przemyśleć, ale teraz namówię Nialla, żebyśmy wracali bo jest strasznie zimno.
-Niall może wrócimy do domu, bo robi się coraz zimniej. - zaproponowałam. Zgodził się bez trudu.
Weszliśmy do środka. Zamknęłam drzwi.
-Co byś zrobił gdybym skoczyła z mostu? -czasami zadaję głupie pytania.
-Złapałbym cię -odpowiedział.
-Jak? -przecież to było bez sensu, żeby mnie złapać musiałby...skoczyć za mną. Zdziwiłam się na myśl o tym. On wolałby odebrać sobie życie i zginąć razem ze mną niż żyć beze mnie. Głębokie. Kiedy ja myślałam nad tym co powiedział, chłopak podszedł do mnie i ponownie wziął mnie na ręce.
-Boże! Niall. Nawet nie wiesz jak mnie wystraszyłeś -powiedziałam przerażona
-Ale słyszałem. Chyba ogłuchłem na jedno ucho.
-Masz za swoje. -szepczę mu na ucho.
Po raz kolejny wchodzimy do sypialni. Blondyn stawia mnie na podłodze. Patrzę na niego pytająco.
-Co tak patrzysz. Idziemy spać. Późno jest. -on nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać.
------------------------------------------
Udało się! Po dwóch dniach pisania nareszcie pojawił się następny rozdział. Co będzie się działo dalej. Czy Harry się o czym dowie a może Niall i Kesley zostaną przyłapani w sypialni? Wszystko w następnej części :D Pozdrawiam serdecznie ;*
już sie boje xD
OdpowiedzUsuń